Powstanie krakowskie 1923 – walki zbrojne między robotnikami a policją i wojskiem rozpoczęte 6 listopada 1923 w Krakowie, podczas ogłoszonego 5 listopada tego roku przez PPS strajku powszechnego przeciwko wprowadzeniu przez władze wojskowe i cywilne w Krakowie militaryzacji kolei i stosowaniu sądów doraźnych.
Był on wystąpieniem przeciwko kryzysowi politycznemu i gospodarczemu, w którym znalazła się wówczas Polska, bezrobociu, hiperinflacji, pogarszaniu się warunków życia i łamaniu praw pracowniczych. Robotnicy wyrażali niezadowolenie z powodu cenzury, zakazu zgromadzeń i obecności wojska w mieście Krakowie. Ulice krakowskie patrolowali żołnierze 16 Pułku Piechoty, 4 listopada władze miejskie zakazały zgromadzeń i demonstracji. Jednak następnego dnia na ulice wyszli demonstranci, zdążający na wiec pod Domem Robotniczym, drogę zagrodziła im Policja Państwowa, którą wygwizdano i obrzucono cegłami, kordon policyjny rozerwano, jednak po wiecu robotnicy rozeszli się.
Robotnikom, którzy wyszli na ulicę 6 listopada, zagrodziło drogę wojsko i policja. Oddział piechoty odmówił wykonania rozkazu strzelania do manifestantów, jednak i tak doszło do starć i walk ulicznych, policja użyła broni, 8 pułk ułanów przypuścił na demonstrantów szarżę kawaleryjską. Zbudowano barykady. Na wyraźne polecenie ministra spraw wewnętrznych, Władysława Kiernika z PSL rozpoczęto szarżę kawalerii. Zginęło 18 robotników, a kilkudziesięciu zostało rannych. Po stronie sił rządowych również były ofiary - 14 osób straciło życie, a około 130 zostało rannych. Powstańcy opanowali rejon Rynku, robotnicy zdobyli wojskowy pojazd pancerny.
Wkrótce potem doszło do ugody między rządem a związkami zawodowymi i PPS - rząd obiecał rozpatrzyć ekonomiczne postulaty robotników.
|
||||||||||||||||
